Przejdź do głównej zawartości

Romantyzm w czasach kwarantanny

Jesteśmy razem
Choć wszyscy oddzielnie

Boję się 
Bardziej o nich niż o siebie

Patrzę na
Żarówiaste paski
Wielkie litery
Gorszą jakość pojedynczych przekazów

Widzę
Reporterów
We własnych mieszkaniach
Różnorakie rodzaje słuchawek
Intelektualne tła
Z regałami pełnymi książek

Nowe liczby
Coraz większe
(Ale mówię to tylko szeptem)

Słyszę
Nasz wspólny śmiech
Gdy wszyscy mamy się wzajemnie dość
Tak przesadnie zwyczajnie
Gdy wokoło abstrakcja

Bo

Nowe liczby
Coraz większe
Ale mówię to tylko szeptem









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prostota przekazu

Czy można połączyć klarowność przekazu ze swobodą bogatej interpretacji? Niektórzy Twórcy mogą się pokusić o używanie języka, który w rzeczywistości zrozumieją tylko nieliczni wybrańcy pojmujący tajemnice autorskiego kontekstu. Istnieją dwa przeciwne obozy. Pierwszy - zauważa intertekstualność, metafory, symbole, alegorie... nawet tam, gdzie być może tak naprawdę one nie sięgają. Drugi  - nie dowierza naiwności tych, którzy dzielą włos na czworo i z ubogich treści czynią dzieła lub chociażby bardziej wartościowe utwory. "Każdy mógłby coś takiego stworzyć". "To oczywiste prawdy, nie wiem skąd ten cały szum". Ale niech szczęśliwi będą Ci, którym dane jest pomyśleć jeden most dalej, nawet jeśli za daleko.

Pusty Dystans

Równolegle Usuwają mnie Odsuwają A ja się osuwam I oddalam coraz głębiej Ale jestem znieczulona Nie płaczę Choć czuję że powinnam Więc czy zmieniłam się na lepsze Albo lepsza bolesna apatia Albo przeszła bolesna rozpacz I teraz jej potrzebuję Rozpaczy spektakularnej Lub chociaż niewielkiej Ale nawet ona Już się odsunęła Dla mnie tylko Osuwiska

Proporcjonalność odwrotna

Piła sok którego Nie lubię W sposób dosadny Rano widziałam z oddali Ich Trzymających się za ręce Jej urocze Chude Szczupłe Nogi On pod ławką Położył swoją dłoń Na jej niewielkich udach I tych gestów będzie Coraz więcej A mnie coraz mniej